Moje stanowisko w sprawie rozbudowy szkoły w Rudawie.

Ponieważ zostałam wywołana do odpowiedzi na pytanie, czy będę głosować za rozbudową szkoły w Rudawie w czasie sesji Rady Gminy, w czasie której będzie uchwalana uchwała budżetowa, przedstawiam wyczerpujące, mam nadzieję, wyjaśnienia tutaj.

Owszem, uważam, że szkoła w Rudawie jest przepełniona (jak każda szkoła w Gminie Zabierzów, która jeszcze nie została rozbudowana). Co za tym idzie, uważam, że dzieci w Rudawie zasługują – jak wszystkie dzieci – na naukę w warunkach, które spełniają zarówno normy budowalne, Sanepidu, przeciwpożarowe, jak i wymagania poszanowania godności tych dzieci. To jest dla mnie oczywiste.

Jestem bardzo wdzięczna panu Bartoszkowi za przygotowanie pro bono wizji-koncepcji rozbudowy szkoły w miejscu, w którym znajduje się ona obecnie. Zawsze doceniałam i doceniać będę wszelkie działania bezinteresowne. Jednakże obejrzenie prezentacji z koncepcją rozbudowy istniejącej szkoły w Rudawie uświadomiło mi z całą brutalnością, że szkoła w istniejącym miejscu zwyczajnie się dusi. Jeżeli zostanie w tym miejscu rozbudowana, dzieci stracą zarówno istniejące boisko, jak i plac zabaw. Z obu tych miejsc dzieci chodzące do szkoły w Rudawie korzystają bardzo chętnie. Uważam, że dzieci z Rudawy, Pisar, Radwanowic, Niegoszowic i Brzezinki, które chodzą do szkoły w Rudawie zasługują na coś więcej niż dalsze duszenie się w szkole, która nie daje komfortu wypoczynku między lekcjami.

Rudawa ma taką możliwość.
Na Podłoniu pomiędzy ulicami Słoneczną i Łąkową znajdują się cztery działki gminne, na których spokojnie zmieści się nowoczesna szkoła z boiskiem szkolnym, placem zabaw, a nawet z basenem. Na wzięcie tych działek pod uwagę w kwestii budowy nowej szkoły w Rudawie zwracał uwagę radny Zbigniew Porada.

Według specjalistów koszt budowy nowej szkoły będzie zbliżony do rozbudowy i remontu starej. Uważam, że dzieci z naszego obwodu szkolnego na to zwyczajnie zasługują. Poza tym jestem zwolenniczką działań kompleksowych, a nie doraźnych rozwiązań, które nie zapewniają odpowiedniego komfortu.

W czasie wrześniowego zebrania wiejskiego mocno optowałam za rozbudową szkoły lub budową nowej. Teraz zdecydowanie skłaniam się ku tej drugiej opcji, zwłaszcza, że w Rudawie są działki, na których można tę szkołę zbudować. Na tym samym zebraniu wójt Dorota Kęsek powiedziała wyraźnie, że widzi konieczność zrobienia analizy demograficznej w perspektywie wieloletniej, która precyzyjnie określi potrzeby oświatowe szkół w gminie. W przedstawionym projekcie budżetu gminy na przyszły rok zaproponowała przeznaczenia 100.000 złotych na opracowanie takiej analizy i przygotowanie koncepcji ewentualnej rozbudowy szkoły w Rudawie, jeżeli analiza wykaże, że taka konieczność istnieje.

Wczoraj radni z okręgu rudawskiego zdecydowali o wycięciu połowy kwoty przeznaczonej na to zadanie i przeznaczeniu 100.000 na koncepcję rozbudowy szkoły w Rudawie.

Co to znaczy?

To znaczy, że w swoich rachubach pominęli pierwszy – najważniejszy – etap realizacji tej inwestycji. Kolokwialnie rzecz ujmując uchwalili, że zamiast zupy będzie kompot. Czy to zadziała? Nie, bo każdą inwestycję należy realizować po kolei, nie rezygnując z żadnego jej etapu.

Czy szkoła w Rudawie powstanie lub zostanie rozbudowana?

Zapewne tak, ale nie tak szybko jak by mogła. Wczorajsze głosowanie odsunęło tę inwestycję w czasie. Osobiście bardzo nad tym ubolewam.

I jeszcze jedno – już na koniec. Szkoła w Rudawie nie zostanie rozbudowana lub zbudowana w ciągu dwóch-trzech lat. Rozbudowa szkoły w Kobylanach zajęła dziewięć lat! Młyny urzędnicze mielą powoli, ponieważ ich działanie obwarowane jest licznymi ustawami, do których samorząd terytorialny musi się stosować.

Szkoła w Rudawie zostanie rozbudowana albo zbudowana od nowa. Pewnie w ciągu ośmiu-dziewięciu lat, bo na ogół tyle to trwa. Nie traćmy zatem cierpliwości i róbmy swoje!