Piknik Jesienny w Rudawie,21 września 2024

21 września wraz z przyjaciółmi zorganizowaliśmy w Rudawie Piknik Jesienny dla mieszkańców i była to impreza ze wszech miar udana.

W czasie pikniku odbył się konkurs ciast, w którym zwycięzcę wybierali wszyscy uczestnicy konkursu poprzez wrzucanie karteczek z numerem swojego faworyta do skrzyneczki, a głosy liczyło liczne grono bezstronnych samozwańczych „liczycieli”. Wygrała – ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu, ale też i wielkiej radości – najmłodsza uczestniczka konkursu, która po prostu zmiażdżyła konkurencję. Dość napisać, że drugie miejsce miało dokładnie połowę głosów mniej, niż zwycięskie ciasto.

Było mnóstwo konkursów jesiennych z orzechami w tle: było przekładanie orzechów z miejsca na miejsce przy pomocy pałeczek do ryżu, były biegi z orzechami położonymi na widelcu, były biegi z orzechami w przykucu, biegi z orzechami tyłem i mnóstwo jeszcze innych orzechowych konkursów. Oczywiście nie mogło zabraknąć przeciągania liny – przeciągał, kto mógł: dzieci, rodzice, dziewczynki, chłopcy, radni, organizatorzy pikniku, a nawet megajamnik.

Uczestników wszystkich konkursów uhonorowaliśmy nagrodami. Zwycięzcy konkursu na najlepsze ciasto dostali wspaniałe kosze jesienne, wypełnione przetworami naszej roboty; czegóż tam nie było? Domowe dżemy, konfitury, soki, przeciery, miód, orzechy, jabłka i… jesienne jeże

Było rzucanie woreczkami do celu. Był konkurs kręcenia hula-hop; najpierw jednym, potem dwoma, a na końcu trzema jednocześnie! Było malowanie kamyków i twarzy. Był dmuchaniec. Były konie i możliwość przejażdżki na koniu pod opieką profesjonalnego instruktora. Była strefa chill dla wszystkich chętnych. Był megajamnik.

Była możliwość zarejestrowania się w bazie potencjalnych Dawców Szpiku – przy tym stoisku prawie cały czas była kolejka i wielu uczestników pikniku zgłosiło się i zostało zarejestrowanych w bazie.

Słowem – dużo się działo

To była fajnie spędzona sobota w gronie przyjaciół i uczestników Pikniku. Zupełnie prywatnie i nieformalnie odwiedzili nas też: wójt Dorota Kęsek, przewodniczący Rady Gminy Jerzy Cywicki, wiceprzewodniczący Rady Gminy Jan Kultys, Kamil Farys – Radny Gminy Zabierzów.

Całe to zamieszanie zorganizowaliśmy ze środków prywatnych.
Hojnymi sponsorami byli:
dmuchaniec – S.M.; G.K.; Ł.D.;
nagrody w konkursie ciast – K.P.W.; S.M.; G.K.; D.K.;
konie – B.A.; K.M.;
megajamnik – S.B.
nagłośnienie – M.D.
nagrody w pozostałych konkursach – M.K.; G.K.;
jako wolontariusze pracowali – K.P.W.; M.S.; K.A.; M.K.; B.A.; K.M.; A.D.; Ł.D.; P.K.; B.W.; A.S.; B.M.; S.B.;  Jeżeli kogoś pominęłam, przepraszam, ale było nas naprawdę dużo

Jeszcze raz wszystkim Wam – gościom dziękuję za Waszą obecność. Nam – organizatorom, dziękuję za Naszą wspólną pracę i dobry humor. Jeżeli były jakieś niedociągnięcia – bardzo przepraszam.

I jeszcze jedno! To był piknik pierwszy, ale nie ostatni. Jeżeli tylko będziecie chcieli, będą kolejne.

I od razu podaję przepis na udany, naszym zdaniem, piknik jesienny:

1. Wymyślić
2. Zebrać wokół siebie bezinteresownych, pełnych zapału ludzi
3. Wysupłać kilka złotych
4. Kupić to, co jest potrzebne i pożyczyć to, co jest potrzebne
5. Pogadać z bezinteresownymi ludźmi
6. Zaprosić ludzi realizujących jakąś szlachetną ideę
7. Nawet nie myśleć o alkoholu i używkach – zupełnie nie są potrzebne
8. Przeprowadzić

A na następny dzień odpocząć.

Do zobaczenia na kolejnym pikniku!