
Rzeczki. Magiczne miejsce pomiędzy Pisarami, Rudawą i Dubiem. „Rudawska Amazonka”. Od lat zarośnięte i zachwaszczone, niegdyś zadbane i kwitnące życiem.
Już od jakiegoś czasu słyszałam od wielu z Was, że chcielibyście, żeby przywrócić do użytkowania tzw. Rzeczki, czyli teren pomiędzy Dubiem, Pisarami i Rudawą, w którym meandruje Rudawka, tworząc urocze miejsca do spacerów, biegania, jeżdżenia na rowerze, a w pogodne dni do kąpieli. Nie ukrywam, że sama od kilku lat zakochana jestem w Rzeczkach.
Porozmawiałam o tym z sołtysem Pisar Andrzejem Kaczmarczykiem, który z wielkim zapałem przyklasnął pomysłowi.
I dziś właśnie nastał ten dzień, kiedy PUK Zabierzów przysłało wielki ciągnik z niemniejszą kosiarką i znakomita większość terenu od strony Pisar została wykoszona.
W przyszłym tygodniu ma przyjechać kolejna specjalistyczna maszyna, która upora się w roślinnością (chwastami – nie bójmy się tego słowa) na skarpach i wykosi też dróżkę po drugiej stronie Rudawki tak, że Rzeczki będą już w całości dostępne dla Was wszystkich.
Wiata ze stołem wciąż stoi i czeka na gości. Śmieci znikną na dniach i – zabiegamy o to – stanie tam mały kontenerek na śmieci.
Wciąż przed nami kwestia zamontowania kładek.
Kto ma jakiś pomysł? Kto chciałby się tym zająć pro publico bono?
Może jakiś lokalny sponsor? Może grupa przedsiębiorczych mężczyzn z piłami i wyobraźnią? Wtedy pójdzie szybciej.
Jak nie, z panem sołtysem ogarniemy to sami, z tym, że to pewnie nieco dłużej potrwa.
Już dziś, teraz, w najbliższy weekend zapraszamy Was na Rzeczki.
Zobaczcie, jak tam jest pięknie.
Zobaczcie też, że dbałość o naszą małą ojczyznę, zaczyna się od naprawdę małych rzeczy, które – i to jest wspaniałe – przynoszą naprawdę dużo radości. Mam też nadzieję, że inicjatywa zyska grono naśladowców, którzy uwierzą w to, że warto mieć dobre pomysły dotyczące naszego najbliższego otoczenia i warto je realizować.
Panie Andrzeju, dziękuję!
I nie spoczywamy! Jeszcze sporo wspólnych przedsięwzięć przed nami.
Wpadnijcie na Rzeczki. Warto!








