700-lecie Brzoskwini

Tak się składa, że większość wsi w Gminie Zabierzów to miejscowości o kilkusetletniej historii. Na terenie gminy znajdują się jedne z najstarszych parafii w Polsce – w Rudawie i w Bolechowicach.
Brzoskwinia jest jedną z tych miejscowości o kilkusetletniej tradycji – 700 lat to naprawdę dużo. Warto wiedzieć, że to właśnie w Brzoskwini na wzgórzu Krzemionki znajdują się najstarsze stanowiska archeologiczne w naszej gminie. Odkryto tam kopalnię krzemienia i pracownie krzemieniarskie datowane na 13-11 tysięcy lat p.n.e., co świadczy o bardzo wczesnym osadnictwie. 

Czy może dziwić, że sołtys Tadeusz Jojczyk zrobił wszystko, by obchody 700-leciae Brzoskwini miały odpowiednia oprawę? I miały. Uroczystość została zaszczycona obecnością wielu znamienitych gości, stawili się na nią również tłumnie mieszkańcy Brzoskwini.

Całość rozpoczęła się polową mszą świętą na boisku w Brzoskwini, później przemawiali goście – wójt Dorota Kęsek, wysłanniczka marszałka Województwa Małopolskiego Łukasza Smółki, asystent europosła Arkadiusza Mularczyka, radna powiatowa Alicja Wójcik. Pani wójt poprosiła mnie, żebym zabrała głos w imieniu Rady Gminy.
W sytuacji, gdy ksiądz w czasie kazania i pani wójt w swoim przemówieniu mówili o historii miejscowości, ja skupiłam się na jej współczesności. Mówiłam o pani Józefie Kosteckiej, o pani profesor Hannie Czai-Bogner, o pani Marcie Gędłek, o doktorze Różańskim, który przez dwadzieścia lat, aż do śmierci, leczył moją mamę. O promieniowaniu Brzoskwini na sąsiednie miejscowości. O tym że to pani Józefa dała asumpt do powstania Rudawskich Koronczarek, o tym że to tutaj Klub Seniora potrafi zainteresować swoimi działaniami i włączyć w nie dzieci, o działaniach, które nie zważają na różnicę wieku.

A potem był tort, występy dzieci ze szkoły w Brzoskwini, koncerty i tańce.
Działo się, oj działo!