2025 – podsumowanie roku

Czas na kilka słów podsumowujących ten rok.

Jaki był? Trudny.
Dla wszystkich radnych, ponieważ część z nas zorientowała się, że wplątano nas w nie naszą wojnę.
Lobby deweloperskie w Gminie Zabierzów ma potężne wpływy, a radnym w tej sytuacji zostaje robienie dobrej miny do złej gry, albo walka pod nie swoim sztandarem. Walka, dodam, z której nie ma żadnej osobistej korzyści, a są osobiste straty – plotki, pomówienia, niechęć innych, w końcu nienawiść. Po co? Za co? Bo tak. Bo możemy.

Rok zaczęłam jako wiceprzewodnicząca Rady Gminy Zabierzów, kończę jako szeregowa radna. Bardzo dużo się w tym czasie nauczyłam – zarówno o samorządzie gminnym, jak i o ludziach. O tym że są wspaniali, życzliwi i pomocni, i o tym że potrafią być okrutni, kłamać, oskarżać, manipulować, pomawiać. To wysoka cena, którą przychodzi mi płacić, ale nie żałuję, bo dla tych wspaniałych – a jest ich zdecydowana większość – warto!

1 kwietnia pracę na stanowisku wicewójta Gminy Zabierzów rozpoczął Antoni Rumian. Po dziewięciu miesiącach pełnienia przez niego tej funkcji mogę chyba napisać, że nasza współpraca układa się bardzo dobrze.
11 sierpnia stanowisko dyrektorki Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów objęła Izabela Biniek. Również i z nią współpracuję z dużą przyjemnością (choć nie bez różnicy zdań w wielu kwestiach).

W samej Radzie Gminy Zabierzów dokładnie rok temu nastąpiły zmiany – zmieniono skład prezydium, zmieniono skład komisji merytorycznych. Moim zdaniem na gorsze, ale nie jestem w tej kwestii obiektywna.
Nie da się jednak dyskutować z faktem, że Jerzy Cywicki prowadził sesje Rady w sposób, który znamionowała duża kultura; nie przerywał radnym, nie odbierał im głosu, nie przerywał wójt, nie wdawał się w sprzeczki z radnymi ani z wójt. Obecny przewodniczący to robi i nie jest to miłe w odbiorze.
Rok temu zmieniła się też większość w radzie gminy; na skutek przejścia radnych Farysa i Porady do strony opozycyjnej w stosunku do pani wójt, ta ostatnia straciła większość.
Jak potoczy się to w tym roku? Nie wiem, piłka jest cały czas w grze.
Ja robię to co do mnie, jako do radnej, należy.

Tyle faktów ogólnych.
Jaki był ten rok dla mnie?
Bardzo bogaty w wydarzenia i przeżycia.
U progu 2025 roku bardzo mocno wytańczyłam się na licznych zabawach karnawałowych. Gdy zaczynał się rok, byłam w zasadzie osobą nietańczącą (owszem, od prawie zawsze umiem i lubię tańczyć walca, ale na tym moja wola i umiejętność tańczenia się kończyła), pod koniec karnawału wywijałam że ho ho 🙂

W lutym dopadła mnie plotka, że zamierzam startować w konkursie na dyrektora Samorządowego Centrum Kultury i Promocji Gminy Zabierzów (kadencja ówczesnej pani dyrektor kończyła się z dniem 31 lipca 2025 roku), a co więcej, że to stanowisko już na mnie czeka! Informacja ta najpierw wprawiła mnie w zdumienie, a potem szczerze ubawiła. Nie! Dalibóg, nie! Wiem, że wiele osób dało jej wiarę, a zupełnie niepotrzebnie. Plotka uległa wyciszeniu dopiero w momencie, gdy został ogłoszony konkurs na to stanowisko i stało się jasne, że nie spełniam wymogów formalnych konkursu.

Marzec był miesiącem obfitującym w ważne dla mnie wydarzenia. Miałam niecodzienną okazję uczestniczenia w seminarium „Zdrowie Seniorów” w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej. Seminarium było zorganizowane przez wiceprzewodniczącą sejmowej Komisji Zdrowia posłankę Wioletę Tomczak, a ja, od wielu lat sprzyjając seniorom, jak i pełniąc zaszczytną funkcję opiekunki Gminnej Rady Seniorów, z wielką radością przyjęłam zaproszenie na to wydarzenie.
Drugą ważną marcową sprawą było nawiązanie, dzięki ówczesnej kierowniczce Wydziału ochrony środowiska i gospodarki odpadami Urzędu Gminy Zabierzów Anetcie Kucharskiej, współpracy z dyrektorem Parków Krajobrazowych Piotrem Dmytrowskim. W trójkę „przegadaliśmy” kwestię wycięcia samosiejek w dolinie Bolechowickiej oraz ustaliliśmy, które miejsca w Gminie Zabierzów zyskają nową infrastrukturę drewnianą (ławki, wiaty i stojaki na rowery) w ramach programu unijnego. Wspólnie ustaliliśmy, że będą to: Dolina Bolechowicka, Dolina Kobylańska i kamieniołom w Zabierzowie.
Również w marcu otrzymałam oficjalne podziękowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego za pracę w zakresie opiniowania wniosków składanych w otwartym konkursie ofert w 2024 roku. Zaszczyt, ale i wielka radość.
Wraz z Niebieską Pracownią (inicjatorką i pomysłodawczynią akcji), dyrektorką Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zabierzowie Kingą Gibadło, Szkołą Podstawową im. Janusza Korczaka w Zabierzowie, Gminnym Zespołem Ekonomiczno-Administracyjnym Szkół, Gminną Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i SCKiPGZ przygotowywałam I Dni Świadomości Atypowości w Gminie Zabierzów „SZA – szanuję, znam, akceptuję”, które odbyły się w dniach 24 – 25 kwietnia.
Brałam również udział w panelu dyskusyjnym w czasie tego wydarzenia. Bardzo ciekawe doświadczenie, które zwieńczyło ponad miesiąc zespołowej, owocnej pracy z fantastycznymi kobietami.

Również w kwietniu zorganizowałam Piknik Wielkanocny dla mieszkańców Ujazdu i Brzezia z pomocą Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych TERAZ, sołtysów Jana Barana i Bartka Szczuki, dziewczyn z Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Brzeziu, OSP Ujazd i OSP Brzezie i wielu innych wspaniałych ludzi, którzy bezinteresownie zaangażowali się w to przedsięwzięcie. Przedsięwzięcie zostało zrealizowane w całości ze środków prywatnych i sponsorów, bez udziału środków publicznych.
Było wspaniale!
W ramach przygotowań do Wielkanocy wraz z paniami z Klubu Seniora „Wrzos” z Pisar ugotowałyśmy sześćdziesiąt litrów żurku wielkanocnego, który trafił do rąk samotnych seniorów i do lodówki społecznej. Przedsięwzięcie sponsorował przewodniczący Rady Sołeckiej Pisar Marcin Sikora, a całe zamieszanie odbyło się dzięki Stowarzyszeniu TERAZ. Również na to przedsięwzięcie nie została wydana ani złotówka z pieniędzy publicznych.
Tuż po Wielkanocy byłam gościem Targów NGO w Rudawie, świetnego wydarzenia organizowanego przez Stowarzyszenie JURASTO.


W czerwcu, na prośbę przewodniczącego Rady Sołeckiej Pisar Marcina Sikory, poprowadziłam Dzień Dziecka w Pisarach (gros pracy wykonali tam ludzie ze Stowarzyszenia TERAZ).
Na zaproszenie Burmistrza miasta Morawica Mariana Burasa 28 czerwca wraz z wójt Dorotą Kęsek, radnym Aleksandrem Moździochem i kierowniczką Wydziału Rozwoju i Promocji Małgorzatą Tomczyk, miałam okazję pojechać w ramach delegacji Gminy Zabierzów do partnerskiej Gminy Morawica, żeby wziąć udział w tradycyjnej Nocy Świętojańskiej, która w Morawicy jest corocznym świętem miasta i gminy. 

Lipiec rozpoczęłam udziałem w ostatniej sesji II kadencji Gminnej Rady Seniorów. Były podziękowania radnym-seniorom, kwiaty, ciepłe słowa i nadzieja na spotkanie w kolejnej, III kadencji. Bardzo miłe i wzruszające chwile. 
12 lipca razem z mieszkańcami Pisar uczestniczyłam w dorocznej mszy świętej przy lamusie w intencji błogosławionego księdza Władysława Bukowińskiego, który właśnie w Pisarach dorastał.

W sierpniu pojechałam do Wilna (oczywiście za własne pieniądze), aby pobrać ziemię z grobu Michała Półtoraka, bohatera urodzonego w Ujeździe, który walczył w AK w operacji Ostra Brama, został ciężko ranny w bitwie pod Krawczunami, po wojnie został w Wilnie, aby dbać o groby poległych kolegów, a po pięknym życiu to w Wilnie został pochowany. W bieżącym 2026 roku w Ujeździe zostanie utworzony Skwer Pamięci, a ziemia z grobu bohatera będzie wmurowana nieopodal obelisku, który na nim ma stanąć.
Również w sierpniu prowadziłam licytację na pikniku „Bezpieczny powrót do szkoły” w Bolechowicach na rzecz Nikodema, trzynastoletniego mieszkańca tego sołectwa, chorującego na ciężką, nieuleczalną chorobę.

W październiku razem z dziewczynami z grupy „Rudawianki & przyjaciele” gotowałyśmy z dziećmi ze świetlicy środowiskowej w Rudawie zupę dyniową. Oprócz zupy na stół wjechały muffinki dyniowe i placuszki z dyni. Fantastyczna sprawa i fantastyczne dzieciaki. Całość została sfinansowana ze środków prywatnych „Rudawianek & przyjaciół”, a stukilogramową dynię dostarczył nieodpłatnie jeden z lokalnych ogrodników-pasjonatów.


Również w październiku wydarzyło się to, co było planowane od wiosny, czyli dzięki współpracy z dyrektorem Dmytrowskim z Parków Krajobrazowych i ich siłami udało się przeprowadzić akcję odsłaniania skał w Dolinie Bolechowickiej. Piły wycinały samosiejki aż miło, co jest o tyleż ważne, że na terenie Doliny Bolechowickiej rosną na skałach endemiczne porosty, które wyginęłyby, gdyby nie miały dostępu do światła słonecznego, a to skutecznie blokowały właśnie wycinane samosiejki. Zresztą o pomoc w odsłonięciu skałek prosili mnie sami mieszkańcy Bolechowic.

Listopad to Święto Niepodległości w jego rozmaitych przejawach i bardzo dużo pracy przy budżecie gminy.

W grudniu wspólna z sołtysem Ujazdu i proboszczem Parafii NMP Matki Kościoła w Brzeziu praca przy przygotowaniu Orszaku Trzech Króli, który w Ujeździe odbywał się po raz pierwszy (oczywiście już 6 stycznia 2026 roku).
A na koniec miesiąca, tuż przed Świętami, wspólne kolędowanie na Rynku w ramach imprezy gminnej „O choinka!”.

To był rok bardzo intensywnej i owocnej współpracy z seniorami i wielu spotkań z nimi. W 2025 roku znakomita większość klubów seniora na terenie Gminy Zabierzów obchodziła dziesięciolecie swojego istnienia; zatem miałam niepowtarzalną okazję świętować te radosne wydarzenia razem z nimi.
Przez cały rok pełniłam dyżury radnej w Ujeździe, spotykałam się z mieszkańcami i próbowałam (często, choć nie zawsze skutecznie) pomagać im w rozwiązywaniu ich problemów. To dzięki tym spotkaniom dowiedziałam się jak ważna dla starszych mieszkanek Ujazdu jest kwestia remontu zabytkowej kapliczki nadrzewnej i podniesienie jej do poziomu jezdni, dzięki czemu mogłam zadbać o wpisanie tego zadania do budżetu gminy. Nie ustaję w wysiłkach, by w Ujeździe powstała remiza OSP z prawdziwego zdarzenia i nowy budynek sołecki. Oby się udało!

Oczywiście ten rok nie był nieustającym pasmem radości i sukcesów.
Przyszło mi mierzyć się z podejrzeniami o pisanie donosów (nie pisałam! Jeżeli mam do kogoś zastrzeżenia, po prostu mu to mówię).
Przyszło tłumaczyć i udowadniać, że, parafrazując słynne powiedzenie marszałka Piłsudskiego o wspaniałym narodzie, nie powiedziałam na sesji Rady Gminy ani o mieszkańcach, ani o radnych jakoby byli k…i. Na szczęście sesje są nagrywane, więc tu nie było słowa przeciwko słowu, tylko zapis wideo mojej wypowiedzi.
Przyszło mi też zmierzyć się z donosem, napisanym na mnie; wszystkie dane owego „dzieła” wskazują na autorstwo jednego z radnych (przemilczę którego).
Nie udało mi się zorganizować warsztatów dla dzieci ze świetlicy środowiskowej w Ujeździe. Wierzę, że w tym roku się uda.
Zdecydowanie rozluźniły się moje kontakty ze Stowarzyszeniem Inicjatyw Lokalnych TERAZ, czego żałuję. Wciąż się lubimy, ale nasze drogi się rozeszły. Szkoda.

I to chyba – w największym skrócie – tyle.
Weszliśmy wszyscy w 2026 rok. Wierzę, że w tym roku mieszkańcy nadal będą chcieli ze mną współpracować, że będą chcieli ze mną współpracować koleżanki i koledzy radni oraz pani wójt, pan wicewójt i pani dyrektor Samorządowego Centrum Kultury.
Jeżeli tak będzie… Będzie się działo! Celów mam mnóstwo, a pomysłów jeszcze więcej!