Kto tak naprawdę napisał tekst na portalu KR24.pl o występie Klubu Seniora „Sami Swoi” z Rudawy na krakowskim Rynku?

15 kwietnia 2025 na portalu internetowym KR24.pl ukazał się tekst pod tytułem: „Na Jarmarku Wielkanocnym jak na dożynkach. Ten występ was zszokuje!”. Tekstowi towarzyszył film z nagraniem występu Klubu Seniora „Sami Swoi” z Rudawy. Nie jestem czytelniczką, ani tym bardziej autorką portalu KR24.pl, ale do tekstu odniósł mnie post z Facebooka.

I tu się właśnie zaczęło!
Ku swemu zaskoczeniu dowiedziałam się, że to mnie przypisywane jest autorstwo tego tekstu. Hmm, nie byłam w Niedzielę Palmową na Rynku – to pierwsze. Drugie – nie opisuję rzeczy, których nie widziałam i nie słyszałam. Trzecie – zawsze podpisuję swoje teksty swoim nazwiskiem. Czwarte – musiałabym upaść na głowę, żeby krytykować seniorów z Rudawy! Po pierwsze sporo z nich znam i lubię, po drugie – na Boga! – ja tu mieszkam!!!
Oczywiście najtrudniej jest udowodnić, że nie jest się wielbłądem, więc i udowadniać niczego nie zamierzałam. Wiem, że nie jestem autorką tego tekstu i wystarczy!
Ale czy na pewno wystarczy? Tak myślałam do czasu, gdy zaczęły mnie zaczepiać osoby w różnym wieku i w zaufaniu („Ale, pani Gabrysiu, tak naprawdę – nie powiem nikomu”) dopytywać o ten tekst albo wręcz oskarżać o jego napisanie. Oczywiście napisanie tchórzliwe, bez podpisania się swoim nazwiskiem. Radny Mariusz Moniowski na swoim oficjalnym profilu zamieścił zrzut ekranu z pismem, jakie wystosował do redakcji portalu KR24.pl z oficjalnym zapytaniem o nazwisko autora i żądaniem sprostowania oraz przeprosin.

Dzisiaj ja postanowiłam poprosić redakcję KR24.pl o kontakt. Dostałam numer telefonu, zadzwoniłam. Redaktor naczelny Jakub Gruca poinformował mnie, że już pisał do niego i dzwonił w tej sprawie radny Gminy Zabierzów. Nie chciał mi podać nazwiska radnego, ale gdy zapytałam, czy to radny Mariusz Moniowski, bo zamieścił na swoim profilu pismo, jakie wysłał do redakcji KR24.pl, naczelny potwierdził. Ponieważ wiem, jak działają media (tzn. jeżeli nie chcą podawać nazwisk autorów przy ich tekstach i podają tylko inicjały, to znaczy, że nie chcą i raczej nic ich do tego nie przekona), nie prosiłam o nazwisko autora/autorki, tylko o pomoc. Nakreśliłam sytuację, naczelny wyszedł naprzeciw mojej prośbie i wysłał do mnie mail o treści zamieszczonej powyżej. Tak. TO NIE JA JESTEM AUTORKĄ ARTUKUŁU O WYSTĘPIE SENIORÓW Z RUDAWY NA KRAKOWSKIM RYNKU! Naczelny portalu poinformował mnie również, że radny Moniowski domagał się od niego zamieszczenia sprostowania i przeprosin na łamach, ale tej prośbie naczelny zdecydowanie odmówił, twierdząc, że żadnych sprostowań i przeprosin publikować nie będzie. Radny sugerował również niedwuznacznie, że to Gabriela Kucharska jest autorką artykułu. No nie. Nie ja.
Przestrzelone.

Swoją drogą to ciekawa jestem, czy i kiedy pan radny poinformuje mieszkańców, jaką odpowiedź uzyskał od redaktora naczelnego portalu KR24.pl Jakuba Grucy.
Co do samego występu seniorów z Rudawy, uważam, że ponieważ nie są profesjonalnym zespołem śpiewaczym, więc oczekiwanie od nich profesjonalnego występu jest pewnym nieporozumieniem. Nie pchali się ze swoim występem na scenę na krakowskim Rynku, tylko zostali zaproszeni przez organizatora Jarmarku Wielkanocnego. Ten występ był ich dziewiątym występem na Rynku w Krakowie, a organizator doskonale wiedział, jak śpiewają rudawscy seniorzy i zupełnie mu to nie przeszkadzało. Nam też nie powinno. Pasja i radość, a nie krytykanctwo i naśmiewanie się z innych to wartości, którym powinno się hołdować w życiu. Wtedy i życie, i świat, i inni ludzie są powodem do radości. W przeciwnym zaś razie żółć człowieka zalewa. Nie warto.