
Wrzesień w dużym stopniu został zdominowany przez kwestię opłaty pobieranej od mieszkańców za odbiór śmieci i jej ewentualnej podwyżki.
Aktualnie, od 1 lutego 2021 r., w Gminie Zabierzów obowiązuje opłata za odbiór odpadów w wysokości 35 zł miesięcznie od mieszkańca. Od 2021 r. inflacja wzrosła o około 43,1 %, a to znaczy, że stawka ustalona w 2021 r. realnie się zmniejszyła. Przypomnę, że najniższa płaca krajowa w lutym 2021 r. wynosiła 2800 zł, a obecnie wynosi 4806 zł. Co znaczy, że stawka 35 zł z 2021 roku nie odpowiada obecnemu poziomowi kosztów organizacji systemu gospodarowania odpadami. Gdyby uwzględnić wyłącznie poziom inflacji od 2021 r., stawka obecnie wynosiłaby około 50 zł, a koszt odbioru odpadów byłby w całości pokrywany z opłat ponoszonych przez mieszkańców Gminy.
Tak się jednak nie dzieje.
Dlaczego? Dlatego, że od 2021 roku ustawodawca stale podnosił maksymalną dopuszczalną stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami. Gmina Zabierzów tej stawki nie podnosiła. W 2021 r. maksymalna stawka wynosiła 38,38 zł, a obecnie wynosi 70 zł, czyli prawie dwukrotnie więcej!
Jak już wspomniałam, koszt odbioru i gospodarki odpadami znacząco wzrósł. Co to znaczy „znacząco”? To znaczy, że co roku dopłacamy z budżetu gminy do tego systemu. Ile? W minionym roku dopłaciliśmy 4 246 190,00 zł z dochodów własnych gminy, niepochodzących z opłat wnoszonych przez mieszkańców. Co kosztuje gminę najwięcej w tym systemie? I tu ciekawostka – otóż nie odbiór odpadów niesegregowanych, nie odbiór odpadów segregowanych, tylko… odbiór odpadów zielonych (biodegradowalnych)! Czyli nasz system odbioru odpadów jest „zjadany” przez to, że wozimy trawę ze wsi do miasta!
Dla porównania kilka kwot. Otóż budowa remizy z budynkiem wielofunkcyjnym w Karniowicach kosztowała około 15.000.000,00 zł. Rozbudowa szkoły w Kobylanach wraz z wyposażeniem około 12.000.000,00 zł. Nie trzeba być mistrzem matematyki, by obliczyć, że w perspektywie czterech lat wyrzucamy na śmieci nową remizę wraz z budynkiem wielofunkcyjnym, nową szkołę lub rozbudowę dwóch szkół (nawet z basenem!, która to rozbudowa jest marzeniem i celem jednego z radnych obecnej kadencji).
Powtórzę – dosłownie wywozimy i wyrzucamy na wysypisko śmieci pieniądze na budowę kolejnych remiz, budynków, szkół! Wożąc trawę ze wsi do miasta. Ponad cztery miliony w 2025 roku, w 2026 więcej.
I tu rodzi się pytanie, czy w 2027 roku będzie tak samo?
Otóż nie. W 2027 r. na skutek podwyżek cen energii, benzyny i generalnie podwyżek cen, jeżeli nie nastąpi podwyżka kwot wpłacanych przez mieszkańców i zachowamy ceną 35 zł od mieszkańca, w 2027 r. będziemy dopłacać do systemu 7 313 817,00 zł. Czyli w zaokrągleniu pół budynku w Karniowicach będziemy wywozić na wysypisko! (Oczywiście budowa takiego budynku obecnie kosztowałaby więcej, ale nie zmienia to faktu, że wywożenie tak horrendalnych pieniędzy jest co najmniej niemądre.)
Czy da się temu zapobiec?
Da się, oczywiście. Jak? Podnosząc opłatę za odbiór śmieci wnoszoną przez mieszkańców. Ile powinna wynosić, by system się samobilansował? Kierowniczka wydziału podatków i opłat poinformowała radnych, że powinno to być 56 zł, czyli podwyżka obecnej opłaty o 21 zł. Dużo!
Po wielomiesięcznej pracy urzędników i rozważeniu wszelkich „za” i „przeciw”, została zaproponowana stawka 45 zł za odbiór odpadów segregowanych. Jednocześnie, by zachęcić mieszkańców do kompostowania odpadów zielonych, zaproponowano ulgę dla osób kompostujących o 10 zł (dotychczas ulga wynosi 3 zł, czyli jest w zasadzie nieistotna). Znaczy to tyle, że osoby, które dotychczas nie kompostowały odpadów zielonych, a które by się na to zdecydowały, nie płaciłyby ani grosza więcej niż płacą teraz. Przy podwyżce w tej wysokości wywozilibyśmy na śmieci „zaledwie” 4 202 361,00 zł, czyli mniej więcej tyle co teraz.
Ta właśnie kwestia była procedowana na ostatniej sesji Rady Gminy Zabierzów. Wywiązała się ożywiona dyskusja. Padła propozycja stawki 42 zł za odbiory segregowane i 10 zł ulgi. Jak zagłosowali radni? Ośmiu radnych opowiedziało się za podwyżką opłaty (Piotr Bistroń, Jerzy Cywicki, Kamil Farys, Tadeusz Jojczyk, Jan Kultys, Aleksander Moździoch, Piotr Piwowoński i ja). Dziesięciu radnych zagłosowało „przeciw”, czyli za wyrzucaniem w przyszłym roku około 7.300.000,00 zł do śmieci (radni: Stanisław Dam, Edmund Dąbrowa, Włodzimierz Francuz, Paweł Kołodziejczyk, Jacek Kozera, Halina Kurtyka, Maria Kwaśnik, Mariusz Moniowski, Zbigniew Porada i Jan Surówka). Radni Adam Wierzbicki i Bernard Strzelecki wstrzymali się od głosu. Że radni Dam, Kołodziejczyk i Kozera byli przeciwni, zupełnie mnie nie dziwi; w ich sołectwach jest w zasadzie wszystko, co potrzebne do wygodnego i bezpiecznego życia mieszkańców. Ale że przeciwko był radny Francuz, który chce, by w Radwanowicach wybudować nową szkołę (co, nota bene, jest ze wszech miar potrzebne)? Że radny Porada, który domaga się rozbudowy szkoły (i wybudowania basenu szkolnego) w Rudawie? Radni Kołodziejczyk i Moniowski, którzy chcą rozbudowy szkoły w Rząsce? Radna Kwaśnik, która chce budowy budynku wielofunkcyjnego w Aleksandrowicach? Państwo radni, że spytam, a za co ma to być zrobione, jeżeli głosujecie za wyrzucaniem ciężkich milionów na śmieci?
Czy sprawa jest przesądzona definitywnie? Nie. Ponieważ w głosowaniu było tyle samo głosów „za” i „wstrzymuję się”, co „przeciw”, sprawa nie jest jeszcze przesądzona, natomiast grupa radnych złożyła wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej w tej sprawie.
W chwili, gdy piszę ten tekst, sprawa jeszcze przesądzona nie jest.
Zostawiam pod Państwa rozwagę, co lepiej zrobić – wywozić na wysypisko śmieci ponad siedem milionów, czy realizować inwestycje w gminie?
By nie być gołosłowną, zamieszczam tabelą, którą w materiałach na wrześniową sesję otrzymali radni. W niej znajdują się wszelkie wyliczenia.
Wariant I przedstawia kalkulację kosztów, jeżeli opłaty pobierane od mieszkańców pozostaną na obecnym poziomie, wariant II kalkulację kosztów, jeżeli nastąpi podwyżka opłaty za odbiór śmieci do kwoty 45 zł.

