Kucharska – Piłsudski – „powielanie kłamstw”, czyli co NAPRAWDĘ powiedziałam w czasie sesji Rady Gminy 26 września 2025 r.

Mam tę niewinną słabość, że lubię posługiwać się cytatami.
Czasem wręcz trudno mi się powstrzymać przed ich użyciem.
To tyle tytułem wstępu i zagajenia, a teraz przejdę do rzeczy.

Józef Piłsudski zasłynął niesamowitą wręcz ilością wypowiedzi, którymi, w charakterze cytatu, można się posłużyć w prawie każdej sytuacji politycznej i patriotycznej. Zresztą sam Marszałek, który nie miał kompleksów, w przemówieniu na zjeździe legionistów w Kaliszu, 7 sierpnia 1927 r. podsumował to słowami: „Wytworzyłem całe mnóstwo pięknych słówek i określeń, które po mojej śmierci zostaną, a które naród polski stawiają w rzędzie idiotów”.

Nie da się ukryć, że rzeczywiście wytworzył/wymyślił tych bon motów całe mnóstwo, by wspomnieć tylko najsłynniejsze:

Z traktatami, moi panowie, jest tak samo jak z kwiatami i dziewictwem. To trwa tyle, ile trwa.
– Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić.
– Umiłowanym stanem Polaków jest niezdecydowanie.
– Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy!
– Polska, sami Polacy to twierdzili, nierządem stoi. Polska to jest prywata, Polska to jest zła wola. Polska to jest anarchia. I jeśliśmy po upadku mieli sympatię dla siebie, to nigdy nie mieliśmy szacunku dla siebie. Nie zaufanie, a niepewność wzbudzaliśmy i stąd chęć narzucania nam opiekunów, wyznaczonych dla narodu anarchii, niemocy, swawoli, dla narodu, który się do upadku doprowadził prywatą, nieznoszącą żadnej władzy.

Można jeszcze długo wymieniać, ale po co? Piłsudski nie przebierał w słowach i częstokroć miał rację; przynajmniej ze swojego punktu widzenia.
Tymczasem w przyszłym roku minie sto lat od zamachu majowego, Piłsudski od blisko stulecia nie żyje, a jego powiedzenia są wciąż żywe i chętnie cytowane. Ja pozwoliłam sobie bardzo swobodnie nawiązać do jednego z najsłynniejszych bodaj cytatów z Marszałka w czasie sesji Rady Gminy Zabierzów w dniu 26 września 2025. „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy” – tak napisał Józef Piłsudski. Nie przepadam za tym cytatem, ale w wielu – zbyt wielu – sytuacjach ta wypowiedź nieźle oddaje istotę sprawy.
Ku memu zdumieniu, ale i rozbawieniu, jeden z naszych gminnych trolli facebook’owych napisał o tej mojej wypowiedzi w następujący sposób: „Na naszych oczach padły słowa pani Radnej z Rudawy, które wybrzmiały mniej więcej tak: „Gmina wspaniała, tylko ludzie piii..” – gdzie „pii” miało jedynie zamaskować niecenzuralne i obraźliwe słowo.
To miała być parafraza znanego powiedzenia Piłsudskiego, do którego podczas swojej wypowiedzi nawiązała Radna, znana z swojego częstego zaprzeczania temu co wcześniej wypowiedziała.
Tylko że u marszałka chodziło o diagnozę całego narodu, a u Radnej wyszło… ordynarne obrażenie mieszkańców, sąsiadów, wyborców.
Czy radny, który ma reprezentować i bronić interesów ludzi, może pozwalać sobie na takie „żarty”?
Czy to jest poziom, którego oczekujemy od naszych przedstawicieli?
Bo jeśli ktoś w ten sposób mówi o swoich sąsiadach i wyborcach, to może czas się zastanowić, kogo naprawdę reprezentuje.”

No cóż, jak słychać w zamieszczonym nagraniu z sesji, nic takiego nie miało miejsca. Nie było żadnego „piii”, nie było żadnego obrażania mieszkańców. Było odwołanie się do – również facebook’owej – wypowiedzi jednego z mieszkańców Rudawy (nie będę mu robić reklamy, wymieniając go z nazwiska), który opisując zebranie wiejskie w Brzezince, przypisał „powielanie KŁAMSTW” (pisownia oryginalna) wicewójtowi Antoniemu Rumianowi. Co prawda nazwisko wicewójta tam nie padło, ale to właśnie do jego wypowiedzi odnosił się ów człowiek.
Dlaczego mówiłam o powielaniu kłamstw w trakcie dyskusji nad uchwałą o zwiększeniu funduszy sołeckich, pozostających do dyspozycji sołectw? Dlatego, że wypowiedzi niektórych radnych w czasie tej sesji były właśnie kreowaniem i powielaniem kłamstw. Niektórzy panowie radni dość swobodnie posługują się prawdą i kreowaniem wypowiedzi innych, które w rzeczywistości nie padły. Piłsudski powiedział również: „Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego”, a będąc już jakiś czas radną, widzę aż do bólu, jak bardzo trafne jest to spostrzeżenie. Nie wiem, czy radni, dość swobodnie żonglujący prawdą, wiedzą, kto jest autorem stwierdzenia: „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staje się prawdą”, ale testują tę zasadę, ile wlezie.
Panowie, tu znowu Piłsudski, „Racja jest jak dupa, każdy ma swoją”. I ja o tym wiem, a co więcej powyżej zamieściłam nagranie, które jasno pokazuje, że wypowiedź Wnikliwego Obserwatora jest zwyczajnym kłamstwem i manipulacją. Jeżeli ktokolwiek poczuł się obrażony tym, że potępiam powielanie kłamstw, to pozostaje mi tylko załamać ręce.

Piłsudski, powiedział w czasie uroczystego obiadu w Lublinie w 1920 roku:
Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków różnych gatunków, Polaków z trudnością się porozumiewających.

Ja, wciąż parafrazując Piłsudskiego, napiszę:
„Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego widzenia gminy jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów mieszkańców Gminy Zabierzów, że mówimy jednym językiem, a inaczej nawet słowa rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie mieszkańców różnych gatunków, mieszkańców z trudnością się porozumiewających.”

I jeszcze na koniec w charakterze post scriptum – przepraszam za wszystkie niecenzuralne i mocne słowa użyte w tym wpisie; są one dosłownymi cytatami z Józefa Piłsudskiego, który posługiwał się językiem bardzo „soczystym”.